Seebergspitze – do dwóch razy sztuka.
Kiedy planowałam pierwszy wypad do Pertisau w 2017 roku, Seebergspitze wpisałam jako pierwszy na wyjazdową listę „must see”. Miejsce wakacji też nie było przypadkowe, po
Huncwot na gigancie, czyli blog o podróżach z psem
"Bo na tym pieskim świecie to się bardzo liczy, by iść na sześciu łapach i jednej smyczy" Marek Majewski
Kiedy planowałam pierwszy wypad do Pertisau w 2017 roku, Seebergspitze wpisałam jako pierwszy na wyjazdową listę „must see”. Miejsce wakacji też nie było przypadkowe, po
Drugi dzień pobytu w Alpach, za oknami piękne słońce i błękitne niebo. Pełnia szczęścia. Tylko co zrobić z taką pogodą, skoro wyjazd rezerwowaliśmy z
Pierwszy dzień (poza ostatnim of course!) to mój najmniej ulubiony dzień urlopu. A jak jedziemy gdzieś daleko od domu, to nie lubię go podwójnie,
Do dziś nie mogę uwierzyć, że przeszliśmy ten szlak. Zatoczyliśmy dużo dłuższą pętlę, niż zakładałam i zdobyliśmy 2 szczyty. Po dojściu do samochodu, nie
Drugi dzień naszych Wielkofatrzańskich wojaży. Postanowiliśmy kuć żelazo póki gorące i wreszcie zdobyć najwyższy szczyt pasma- Ostredok. Zapowiadała się idealna pogoda na górską wycieczkę. Czyste
Słowacka Wielka Fatra… Na samo wspomnienie rozległych łąk, zapachu trawy i promieni słońca na skórze, robi mi się ciepło na sercu. Z pierwszego wypadu w
Pogoda – temat, który uratował już niejedno przypadkowe, niewygodne spotkanie, lub (o zgrozo!) zjazd rodzinny. Uwielbiam, kiedy niewidziani od 30 lat wujkowe ogłaszają, że ostatnio
Wycieczka z psem, świstakami i sową w tle. O ile pies i świstaki zapewne nikogo nie zdziwią, to skąd ta sowa? – Spytasz pewnie. A
Przez 4 wspólne lata z Mauro przerobiliśmy już chyba wszystkie rodzaje spacerów. Takie tylko na „sikundę” w deszczu i śnieżycy, krótsze i dłuższe rundki dookoła
Drugi dzień w Dolomitach, po zdobyciu Piz Boe trochę wytonowaliśmy emocje i zaczęliśmy bardziej rozsądnie realizować nasz plan. Rano jak zwykle z bijącym mocno sercem